Te same buty - 3 rózne looki with Zaful

Baleriny to jedne z moich ulubionych butów, dlatego niesamowicie cieszę się, że pojawiają się w najnowszych trendach. W dzisiejszym wpisie zobaczycie je wystylizowane na trzy różne sposoby. Pierwszy look to mieszanka tego, co ostatnio lubię najbardziej, czyli ogrodniczek, bluzki off-shoulder i stylowej dwustronnej bomberki. Bardzo podoba mi się ten patent, bo kupując jedną kurtkę mam do wyboru dwie opcje noszenia: stronę czarną, pokrytą kwiatowymi haftami lub gładką czerwoną. Druga stylówka to trendowy  klasyk sezonu - postawiłam tu na połączenie prostego T-shirtu i sukienki na ramiączkach typu spaghetti straps. Uwielbian ten piękny tropikalny print! W trzecim zestawie zobaczycie mój najnowszy nabytek, czyli mom jeansy z Zary, które wygodą noszenia i ciekawym wyglądem stuprocentowo podbiły moje serce.

 Look no. 1


 

Wearing:

bluzka off-shoulder - Zaful
ogrodniczki - Zaful
dwustronna bomberka - Zaful
choker - Zaful
baleriny - Lidl


Look no. 2

 

Wearing:

T-shirt - F&F
sukienka - Zaful
baleriny - Lidl


Look no. 3

 

Wearing:

dwustronna bomberka - Zaful
bluzka off-shoulder - CNdirect
choker - Zaful
mom jeans - Zara
baleriny - Lidl

Która stylówa podoba Wam się najbardziej - 1, 2 czy 3? Czekam na Wasze opinie!

The chairwoman

 

Jak mogliście przekonać się już kilka wpisów wcześniej, w ostatnim czasie stałam się prawdziwą okularomaniaczką. A że oprawki dostępne do kupienia w sieci są sto razy tańsze... chyba powinni zabrać mi internet, bo ciągle mam ochotę zamówić kolejną parę! Efektem nowego uzależnienia jest para okularów z dzisiejszego wpisu. Bo przecież wszystkie moje poprzednie oprawki są okrągłe, no helooł...

Tym razem wybór padł na będącą już hitem sieci markę Firmoo. Moja para ze szkłami kosztowała około 80 zł i chociaż doszły do tego jeszcze koszty wysyłki, uważam że i tak zaoszczędziłam sporo, wybierając właśnie tę ofertę. A jeśli już o wysyłce mowa, była naprawdę szybka i bezpieczna (kurier) - a nawet mogła być darmowa (pamiętajcie, że wpisując na stronie kod FREESHIP przy zamówieniu powyżej 39$ lub FREEEXSHIP kupując produkty za więcej niż 55$, możecie liczyć na wyzerowanie kosztów wysyłki: odpowiednio w wersji standardowej i ekspresowej).

Jeśli chodzi o jakość, nie mam jej nic do zarzucenia, a musicie wiedzieć, że jako okularoholiczka niejedną już parę na nosie miałam. Ta od Firmoo jest wykonana naprawdę solidnie, lekka i komfortowa w noszeniu. No i wszystko się zgadza, w stu procentach odpowiada mojej recepcie :)

Jestem bardzo zadowolona z moich zakupów na Firmoo. Proces składania zamówienia jest tam naprawdę prosty. Marka prowadzi też bardzo wygodny program wymian i zwrotów, dzięki czemu w razie gdyby okulary dotarły do nas uszkodzone lub były wykonane niezgodnie z podaną na stronie receptą nie musimy o nic się martwić, a jedynie postępować według prostych instrukcji podanych na stronie. Naprawdę polecam!

Link do moich okularów - TUTAJ








Ta stylizacja to hardkor - with ZAFUL

 

Zanim zapytacie czy przypadkiem nie było mi zimno, spieszę z wyjaśnieniem - zdjęcia zrobiłam, kiedy jeszcze pogoda była sprzyjająca i szkoda było mi ich tu nie wrzucać, bo przyznam szczerze, że jestem zakochana w tym kombinezonie :D Ponieważ ma bardzo głęboki dekolt, dobrałam do niego modny biały T-shirt, a całość dopełniłam delikatną biżuterią. Bardzo lubię połączenie granatu z czernią, dlatego po raz kolejny postawiłam też na moje ulubione "brzydkie" buty vintage. Jak podoba Wam się efekt?







Wearing:

striped jumpsuit - Zaful
necklace - Zaful
T-shirt - F&F
marble earrings - Zaful
pumps - vintage

Sposób na idealna zabawe? Inflatable-Zone!

        
            Co prawda lato dobiegło właśnie końca, ale ja wychodzę z założenia, że na dobrą zabawę zawsze jest pora. Kiedy więc w ostatnim czasie odkryłam stronę Inflatable-Zone, nie mogłam przejść obok niej obojętnie! Jeśli kojarzycie panującą w ostatnim czasie modę na dmuchane wodne zabawki, która w tysiącach zdjęć zalała social media takie jak Instagram, jestem pewna, że jej zawartość również Wam przypadnie do gustu. O co chodzi?

       Firma Inflatable-Zone powstała w 2008 roku i specjalizuje się w produkcji ogromnych nadmuchiwanych przedmiotów takich jak niesamowite zjeżdżalnie, wielkie piłki czy trampoliny. Do ich sztandarowych projektów należy m.in. Bumper Ball, czyli nadmuchiwana kula, która zamienia nas w chodzącą piłkę oraz Zorb Ball, do której możemy wejść i... toczyć się, ile tylko dusza zapragnie ;) Przyznam szczerze, że szczególnie ta druga propozycja podbiła moje serce, bo kojarzy mi się z wakacjami spędzonymi w dzieciństwie we Włoszech, kiedy to w długie letnie wieczory obserwowaliśmy niesamowite akrobacje osób znajdujących się w identycznych kulach. Zamarzyłam wtedy, że pewnego dnia sama będę mogła pobawić się w ten niezwykły sposób i myślałam, że owo pobożne życzenie raczej nigdy się nie spełni - naturalnie, dopóty, dopóki nie natrafiłam na Inflatable-Zone!

            Produktem, który totalnie zauroczył mnie w ofercie sklepu był nadmuchiwany basen, który z powodzeniem może zastąpić tradycyjną (i mega kosztowną!) przydomową wersję (znajdziecie go w kategorii inflatable swimming pools). Patrząc na zdjęcia zamieszczone na stronie producenta chyba mam już pomysł na przyszłoroczne wakacje i z przyjemnością zaopatrzę się w to cudo już dziś, oszczędzając trochę przy zakupie poza sezonem :) Instalacja takiego basenu jest bajecznie prosta - wystarczy nam do tego odpowiednia pompka i wąż ogrodowy, który wypełni nadmuchany już basen wodą. Dzięki temu, że cała zabawka nie jest ciężka, możemy zabrać ją ze sobą na wakacyjny wyjazd i cieszyć się kąpielą gdziekolwiek jesteśmy. Dodatkowo możemy sami ustalić wymiary zamawianego basenu tak, by idealnie pasował do powierzchni naszego ogrodu czy działkowego ogródka.



Okrągły basen 8x8 m - sprawdźcie kategorię inflatable swimming pools
             
              Jeśli już mowa o przydomowych basenach, fajną opcją są też ogromne nadmuchiwane zjeżdżalnie wodne połączone z niecką służącą do kąpieli (szukajcie ich pod hasłem big inflatable slides). Zabawa jak w parku wodnym w naszym własnym ogrodzie! Tylko wyobraźcie sobie te miny sąsiadów :D Czy istnieje lepsza metoda na upały? Dzieciaki będą zachwycone, a dzięki temu, że zjeżdżalnia jest niesamowicie łatwa w przenoszeniu i utrzymaniu, możemy równie dobrze postawić ją na plaży i z każdej strony zbierać zachwycone czy zazdrosne spojrzenia :D Jeśli pragniecie większej dawki adrenaliny, możecie sami dobrać wielkość i długość zjeżdżalni, a Inflatable-Zone wykona taki egzemplarz specjalnie dla Was.



Zjeżdżalnia wodna 8x4x4 m - sprawdźcie kategorię big inflatable slides


           Na co dzień marka uszczęśliwia tysiące klientów z USA, Europy, Kanady, Australii i mnóstwa innych zakątków świata. Nieustannie dba o zapewnianie im najwyższej jakości i całej gamy udogodnień, oferując m.in. personalizację produktów - od możliwości umieszczenia na produkcie naszego własnego loga przez realizację osobistych projektów aż po skrupulatne dopasowanie rozmiaru czy kształtu zabawki do naszych potrzeb.
Check out their amazing website!

Stylówa w jesiennym klimacie - with ZAFUL

Zielona bomberka "chodziła" za mną już od dawna, więc jej zakup był tylko kwestią czasu i... odnalezienia tej jednej, jedynej, wymarzonej. Dzisiejszy wpis jest dowodem na to, że w końcu się udało! Już czuję, że przechodzimy razem pół jesieni :) W nadchodzącym sezonie nie zamierzam również rezygnować z bluzek typu hiszpanka. Wybieram więc takie z dłuższym rękawem i zestawiam je z ciekawymi kurtkami. 

Dzisiejszy look niemal w całości pochodzi ze strony zaful.com. Totalnie przepadłam! Znalazłam tam setki super stylowych ubrań i dodatków w dobrych cenach. Przykład? Kolczyki, które mam tu na sobie, kosztowały około 11 zł! Rzeczy, tak jak moja dzisiejsza kurtka, są niesamowicie oryginalne i niespotykane, są dobrej jakości i wpisują się w najnowsze trendy. Zakupy na stronie są banalnie proste i bardzo intuicyjne, nie miałam z nimi najmniejszych problemów. Nie mam nic do zarzucenia również sposobowi pakowania produktów - złożyłam dość duże zamówienie, więc zostało ono podzielone na dwie mniejsze paczuszki, dzięki czemu dotarły do mnie szybko i w nienaruszonym stanie. Naprawdę polecam! 

Sklep ZAFUL znajdziecie także w social media:  Facebook   |   Pinterest   |    Instagram    |    Zaful Blog  

Ten mój jedyny, idealny: MINERALNY...

      W ostatnim czasie moje życie przyspieszyło tak bardzo, że samej jest mi ciężko wszystko ogarnąć. Ekspresowe wyprawy do stolicy, coraz więcej fajnych akcji związanych z blogiem, masa ważnych decyzji (w tym kilka tych mniej i kilka tych bardziej idiotycznych), przygotowania do studiów, szkolenie, egzaminy, masa nerwów, łez, nieprzespanych nocy i poobgryzanych paznokci... Każdego poranka trenuję się w sztuce ekspresowego makijażu i muszę przyznać, że stałam się w tej dziedzinie całkiem niezłą specjalistką. Dzisiaj przedstawiam Wam mój sposób na idealny i super naturalny makijaż, który na co dzień zajmuje mi średnio... 3 minuty i 37 sekund. Ale... czym w ogóle jest ten "idealny makijaż" i dlaczego stawiam w nim tylko na kosmetyki mineralne?

Andy Warhol w spódnicy, czyli... ja?

 

      Jak zdążyliście już zauważyć, początkiem tego roku dołączyłam do (elitarnego, a jakże!) grona okularnic. Pamiętacie moje różowe oprawki? Od jakiegoś czasu zaczęłam rozglądać się za kolejną parą okularów w bardziej stonowanym kolorze i... po żmudnym okresie intensywnych poszukiwań zdecydowałam się zamówić je przez internet na glassesonspec.co.uk. Miałam w tej kwestii wiele obaw, bo chociaż cena wybranych przeze mnie oprawek była okazyjna, nie byłam pewna czy będę w nich wyglądać dobrze. Co z tego wynikło?

Californi-cat-ed

      It's official: jestem modową masochistką. Beznadziejnie zakochałam się w sukienkach midi i oversizowych katanach.
     Kiedy mój 6-letni Jaś zobaczył tę stylizację, uśmiechnął się pod nosem i ocenił: "Wyglądasz jak Japonka!". Tym porównaniem zbił mnie z tropu na całej linii. Bo o ile sukienka i buty przywodzą mi na myśl starożytny Egipt, a kolczyki z drewnianych koralików mogą stanowić jakieś afrykańskie nawiązania, to patrząc na te zdjęcia szukam tej Azji i... doszukać się nie mogę. Jedyne sensowne rozwiązanie jest takie, że (ku mojej bezgranicznej radości) najwyraźniej rośnie nam jakiś wielki modowy wizjoner. I chyba coś w tym jest - kto pamięta jak w zeszłe wakacje chwaliłam się na Instagramie zaprojektowaną przez niego biżuterią? :)